sobota, 11 stycznia 2025

 Domowe smaczki z wątróbką drobiową




Składniki:
- wątróbka drobiowa 500 g
- 1 jajko
- mąka owsiana - 4 czubate łyżki


Wątróbkę miksujemy w blenderze na jednolitą masę i przekładamy do miski. Dodajemy jajko i mąkę. Składniki dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Następnie ciasto przekładamy na blachę wysmarowaną masłem lub wyłożoną papierem do pieczenia (wersja beztłuszczowa) i rozprowadzamy równomiernie cienką warstwę. Pieczemy w temperaturze 180°C przez 40 - 60 minut, w zależności od grubości ciasta. Podczas pieczenia należy:
- kontrolować stopień zarumienienia tak, aby nie przypiec ciasta zbyt mocno
- podziurkować ciasto widelcem, aby usunąć nagromadzone powietrze, które powoduje niepożądane dziury.
Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Po wystudzeniu kroimy na małe kawałki (jak na zdjęciu). Następnie przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Suszymy w piekarniku z termoobiegiem w temperaturze 100°C przez 40 - 60 minut, w trakcie kontrolujemy stopień wysuszenia smaczków. Studzimy i gotowe. Można zamrażać.

 Ciasteczka dla psów - pełnoziarniste z puree jabłkowym





Składniki:
- 2 x 190 g puree jabłkowego (deserek dla niemowląt w słoiczku)
- 2 jajka
- 350 g mąki pełnoziarnistej
- 60 g płatków owsianych
- 120 g płatków orkiszowych
- 50 g masła

W osobnych naczyniach mieszamy suche składniki (mąka, płatki owsiane, płatki orkiszowe) i mokre składniki (puree jabłkowe, roztopione masło, 1 jajko, 1 żółtko). Następnie łączymy składniki suche i mokre, wyrabiamy ciasto. Jeżeli konsystencja ciasta jest zbyt wilgotna dodajemy odrobinę mąki. Rozwałkowujemy wyrobione ciasto na oprószonej mąką stolnicy, wycinamy ciasteczka przy pomocy foremek. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy białkiem jaja. Pieczemy w temperaturze 180°C przez ok. 30 minut.
Do ciasteczek możemy użyć dowolnego puree owocowego (gruszki, jabłko z dynią, jabłko z bananem) w zależności od upodobań naszego psa.

wtorek, 12 marca 2024

Coś na ząb - Udka kurczaka tagine

 



Składniki:

Udka kurczaka - 2 szt.
Ziemniaki - 6 - 8 średnich
Cebula - 2 średnie
Fasolka szparagowa mrożona cięta - 3 garście
Papryka czerwona - 1 duża
Oliwa z oliwek extra virgin - do posmarowania naczynia

Marynata do kurczaka:

Oliwa z oliwek extra virgin - 3 łyżki
Kolendra świeżo mielona - 1 łyżka
Kurkuma - 1 łyżeczka
Papryka słodka - 1 łyżeczka
Papryka ostra chili - 1/2 łyżeczki
Cynamon - 1/2 łyżeczki
Kmin rzymski - 1/2 łyżeczki
Imbir - 1/4 łyżeczki
Pieprz czarny lub kolorowy świeżo mielony - do smaku
Sól - do smaku

Wszystkie składniki marynaty dokładnie wymieszać w misce. Kurczaka umyć, osuszyć papierem i włożyć do miski. Natrzeć mięso marynatą i wstawić do lodówki na min. 2 godziny, a najlepiej na całą noc.

Cebulę pokroić w krążki. Ziemniaki obrać, pokroić w ćwiartki. Paprykę pokroić w cienkie paski. Naczynie tagine nasmarować wewnątrz oliwą z oliwek. Piekarnik nagrzać do 220*C.
Na dnie naczynia ułożyć cebulę. Na cebuli ułożyć mięso, następnie ułożyć ziemniaki, paprykę i fasolkę szparagową. Jeżeli w misce została reszta marynaty, polać nią warzywa. Zalać 1/2 szklanki wody i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 1,5 godziny. Podawać na gorąco.

Coś na ząb - Pierś kurczaka red curry w sosie mango






Składniki:

Pierś kurczaka - 1 podwójna
Cebula - 1 średnia
Papryka czerwona - 1 szt
Pulpa mango - 1 puszka
Mleczko kokosowe - 1 puszka
Olej - 2 łyżki

Marynata do kurczaka:

Olej - 2 łyżki
Kolendra świeżo mielona - ok 1 łyżeczka
Pieprz czarny lub kolorowy świeżo mielony - 1/2 łyżeczki
Kurkuma - 1 łyżeczka
Red curry Kotanyi - 2 czubate łyżeczki
Papryka ostra - 1/4 łyżeczki
Imbir - 1/4 łyżeczki
Sól - do smaku

Sposób przygotowania:

Składniki marynaty wymieszać w misce z olejem. Pierś kurczaka pokroić na kawałki i wymieszać z marynatą. Odstawić na ok. 30 min.
Cebulę pokroić w piórka, paprykę pokroić w cienkie paski. Rozgrzać olej w głębokiej patelni lub garnku. Cebulę zeszklić, następnie dodać paprykę, chwilę podsmażyć i dodać kurczaka razem z marynatą. Smażyć całość kilka minut, następnie dodać pulpę mango oraz mleczko kokosowe. Dusić całość ok. 30 min od zagotowania, bez przykrycia aby sos się trochę zredukował. Najlepiej smakuje z ryżem.

Coś na ząb - Lubelskie cebularze Lidlomix



Składniki:


Drożdże instant - 1 opakowanie
Cukier - 1 łyżka
Mąka (tortowa, poznańska) - 500 gramów
Mleko roslinne lub bezlaktozowe - 250 ml
Jajko - 1 szt
Sól - 2 łyżeczki
Masło - 60 gramów
Cebula - 2-3 średnie
Mak - do posypania
Olej do smażenia
Pieprz czarny świeżo mielony - do smaku

Sposób przygotowania

Zaczyn:
200 ml mleka (roslinne lub bezlaktozowe) wlać do Lidlomiksa, dodać łyżkę cukru oraz łyżkę mąki. Całość podgrzać do 37*C (mieszanie x1, czas 3 min., temp. 37*C). Następnie wsypać opakowanie drożdży i ponownie wymieszać ( mieszanie x1, czas 3 min., temp. 37*C. Po zakończeniu programu pozostawić zaczyn na 15min w temperaturze pokojowej.

W tym czasie:
- rozpuścić masło
Do rozpuszczonego masła dodać pozostałe 50 ml mleka
- wyjąć jajko z lodówki
Jajko rozmącić w szklance

Ciasto:
Po upływie 15 min dodać resztę składników w następującej kolejności. Mąka przesiana, masło z mlekiem, rozmącone jajko (ok. 1 łyżkę jajka zostawić do posmarowania cebularzy przed pieczeniem), 2 łyżeczki soli. Zagnieść ciasto (program ugniatanie dwukrotnie). Następnie odstawić misę Lidlomiks z ciastem w ciepłe miejsce na ok. 1,5 godziny do wyrośnięcia, z pokrywą, ale nie zamkniętą szczelnie.

W tym czasie przygotować farsz.
Cebulę pokroić w grubą kostkę. Zeszklić na niewielkiej ilości oleju, doprawić świeżo mielonym pieprzem do smaku. Pozostawić do ostygnięcia.

Po upływie czasu wyrośnięcia podgrzać blachę do pieczenia w piekarniku do ok. 40*C. Ciepłą blachę wyłożyć papierem. Wyjąć ciasto z misy Lidlomiksa, formować małe placki z ciasta, szybko, bez nadmiernego ugniatania. Placki układać na ciepłej blasze. Następnie ułożyć na plackach farsz cebulowy. Tak przygotowane placki pozostawić w ciepłym piekarniku na ok. 30 min do ponownego wyrośnięcia. Następnie wyjąć placki, posmarować brzegi pozostałym jajkiem i posypać makiem.
Piekarnik rozgrzać do do 180*C. Wstawić placki do nagrzanego piekarnika i piec do zrumienienia (ok 30 - 40 min).

wtorek, 28 sierpnia 2018

Schipperki na wakacjach - Karkonosze


Karkonosze - magiczne góry, pełne zaskakujących miejsc i zapierających dech widoków. Przyjazne psom. W tym roku spędziliśmy tam kilka wakacyjnych dni. Zapraszamy na krótką relację.

Przydatny link - tutaj znajdziecie informację dotyczącą szlaków Karkonoskiego Parku Narodowego, na które możecie wejść z psem. Na stronie Parku znajdziecie również ceny biletów wstępu na teren KPN. Nie ma dodatkowych opłat za psa.

Noclegi zdecydowanie polecamy w Apartament przy Słonecznej w Mysłakowicach. Położony w spokojnej okolicy, z dala od tłumów i zgiełku Karpacza czy Szklarskiej Poręby. Duży, komfortowo wyposażony, czystość na szóstkę z plusem, przyjazny psom. W pobliżu łąki idealne na spacery i takie widoki o poranku.


W ciągu tych kilku dni wędrowaliśmy po szlakch, zwiedzaliśmy i wystartowaliśmy w Pucharze Polski w Dogtrekkingu.

1. Śnieżka - nadal nie zdobyta :)
Wruszyliśmy szlakiem niebieskim od Świątyni Wang. Polecamy tę drogę, nie jest trudna technicznie, łagodne podejścia pod górę, a widoki wspaniałe. Minusem jest duża ilość turystów, ale cóż, taki urok wakacji w sezonie letnim.



Na trasie można było się ochłodzić i napić górskiej wody.




Szakiem niebieskim doszliśmy do Domu Śląskiego położonego na Rozdrożu pod Śnieżką. W tym miejscu zostało nam już tylko zdobycie szczytu Śnieżki. Niestety odpuściliśmy atak szczytowy ze względu na tłumy turystów. Do tego miejsca dojeżdża również kolejka linowa, którą przybywa większość turystów zmierzających na Śnieżkę. Wchodzenie z trzema psami nie było by przyjemne dla nikogo.


Na drogę powrotną wybraliśmy czarny szlak. Trasa dużo bardziej wymagająca, strome zejścia, podłoże kamieniste lub żwirowe.

2. Wodospad Mumlavy, Harrachov
Do wodospadu prowadzą dwie drogi, my sprawdziliśmy obie. Wyruszyliśmy Lisią Ścieżką, która przebiega przez las przy korycie potoku Mumlava. Trasa bardzo przyjemna, szczególnie w upalny dzień. Miejsce piękne, przyjemnie chłodne, można zanużyć cztery łapki :)


Wracaliśmy niebieskim szlakiem, który prowadzi drogą asfaltową przez las. Na szlaku znajdują się punkty z papierowymi torebkami na psie odchody.

3. Zamek Chojnik
To miejsce można zwiedzać z psem. Na zamek weszliśmy szlakiem zielonym. Trasa przyjemna, przebiegająca w lesie. 




Na terenie zamku jest restauracja, do której również można wejść z psem. My możemy napić się czegoś zimnego w upalny dzień, a nasz pies dostanie miskę świeżej wody.
Jedyne miejsce na zamku, na które nie polecam wchodzenia z psem to baszta. Jeżeli mamy możliwość zostawienia psa pod okiem zaufanej osoby to warto wdrapać się na górę. Widok niezapomniany.


W drodze powrotnej wybraliśmy szlak czarny, niezwykle malowniczy i urozmaicony. Prowadzi przez Zbójeckie Skały, których pokonanie wymagało od nas uwagi i współpracy drużynowej. Strome zejście po skałach nie było łatwe, ale Schippki poradziły sobie doskonale.

4. Zamek Książ, Stado Ogierów Książ
Zwiedzanie zamku, tarasów zamkowych i palmniarni nie jest możliwe z psem, ale stajni zamkowych i parku już tak. Spędziliśmy wspaniały dzień wśród pięknych koni. Polecamy !!!





Stajnie zamkowe



5. Puchar Polski w Dogtrekkingu, Przesieka 2018
Przesieka to malownicza miejscowość położona w sercu Karkonoszy. Start zlokalizowany był w ośrodku Kaliniec. Do wyboru były dwie długości tras, 17 km i 25 km. Wybrałam trasę 17 km (mini) ponieważ był to pierwszy start Dudusia w zawodach. Trasa mini była łatwiejsza technicznie. Moim celem było przede wszystkim pozytywne wprowadzenie go w atmosferę zawodów, pokonanie trasy w dobrym, równym tempie. Plan zakładał przejście w czasie około 3,5 godziny. I wszystko poszło doskonale. Dudi pokonał całą trasę bez najmniejszych problemów, w tempie całe 17 km. W przyszłym roku idziemy mid (25 km).
Dziękujemy Organizatorom za doskonale przygotowaną imprezę, ciekawą trasę i wspaniałą atmosferę.



Na zakończenie każdego dnia był czas na odpoczynek :)







czwartek, 21 września 2017

DUO CACIB NITRA (SK) 16-17.09.2017




Bohaterem tego postu jest Dudi, Boogie Team Akili. To była jego pierwsza tak długa podróż, pierwsza dwudniowa wystawa, po raz pierwszy w dorosłej klasie. Synek spisał się doskonale, jestem z niego bardzo dumna.

Dzień pierwszy 16.09.2017, wystawa pierwsza



Dudeńko wysiadł z auta na terenie wystawy, rozejrzał się i ...... doszedł do wniosku, że to miejsce zdecydowanie mu się nie podoba. Ale skoro już musimy tu być, to on najchętniej spędził by ten dzień na rączkach u mamusi. Wskaźnik schipperkowego humoru opadł w dół. Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam, że mowa o ogonku. 
Ostatecznie dał się namówić do wyjścia na ring. Sędziował P. Juan Naveda (ES), Dudeńko występował w klasie pośredniej i otrzymał ocenę doskonałą, CAC oraz ResCACIB.

Dzień drugi 17.09.2017, wystawa druga



Zupełna zmiana nastroju. Obejrzał sobie to miejsce poprzedniego dnia, przespał się z tematem i wysiadł z auta w doskonałym humorze. Wskaźnik humoru przez cały dzień utrzymywał się na najwyższym poziomie. Radośnie wybiegł na ring. Sędziowała P. Jean Lawless (IE), również klasa pośrednia. Został oceniony bardzo dokładnie, Pani Sędzina używała pełnej skali ocen. W ocenie podkreśliła zalety psa i wyjaśniła skąd wynika ocena, którą przyznała. Ja jestem pod wrażeniem jej sędziowania, oczywiście pozytywnym.
Dudeńko otrzymał ocenę bardzo dobrą.

Pierwsze wystawy zagraniczne Małego Bohatera, pierwsze koty za płoty.
A po powrocie do domu Dudeńko zatraca się w swojej nowej pracy, którą wykonuje z wielkim zapałem.